rejsy morskie logo adriatyk sailing

Dobre  pomysły, jak podać, przyrządzić i duzo więcej

Gotowanie na jachcie jest sztuką, to samo dotyczy nakrycia do stołu 

i jak każda sztuka wymaga talentu i wiedzy z kilku dziedzin, ma tez swoje sekrety, których kuk nie zdradza podobnie jak iluzjoniści nie zdradzają zaplecza swojej magii. Rejsy Chorwacja kursy żeglarskie doskonale pamięta jak przed zmianami społecznymi w Polsce w roku 1989 planowaliśmy rejsy pod kątem kulinarnym. Można w uproszczeniu powiedzieć, że główną przyczyną reform w Polsce był brak kiełbasy w sklepach. Z powodu permanentnego deficytu towaru w branży spożywczej a w szczególności mięsnej ciężko pracujący robotnicy, głodni, źle opłacani, pokazali swój gniew i protestom nie było końca. U rzeźnika (dziś archaiczne pojęcie powoli zanika) dla młodszego czytelnika powiem że chodzi tu o sklep z wędliną i mięsem) z tym że z mięsa to głównie bywały kości na zupę a z wędlin głównie "cwaniak" czyli  salceson. Cwaniak, bo to jedyny co się nie dał wywieść za granice, ta anegdota było wówczas znana. W tamtych czasach Polska była dużym eksporterem żywności, głównie do ZSRR. Bywała w sklepach też martadela - nazwa dziś nie obca ale wyrób już nie ten, na szczęście. Mięsa to w tej wędlinie było tyle co dzisiaj w parówkach czyli 0 - taka była Polska Norma. 

Każdy żeglarz wie ze na wodzie jeść się chce 

Wobec deficytu zaopatrzenia radziliśmy sobie różnie ale skutecznie, robiliśmy zebranie w klubie już w marcu i ktoś jechał na wieś obstalować z chłopem świnie na czas przed planowanym rejsem. Chłop miał czas na utuczenie jednego prosiaka więcej pod nasze zamówienie, był to czas kontyngentów czyli obowiązkowych dla chłopów dostaw żywca, więc nie była to krótka piłka załatwić świnie na wsi, podczas gdy obowiązywały cały naród karki na mięso. Całe te przygotowania, planowanie co kto może załatwić i u kogo na co wymienić żeby na koniec dostać to co się chce, to było czasem lepsze niż sam rejs, tak to przynajmniej pamiętam. Świnia to tylko surowiec a na jachtach lodówek wówczas jeszcze nie było, mieliśmy skrzynie albo beczkę i czasem w skrzyni suchy lód (taki co to się nie topi, robiony z dwutlenku węgla) lub zwykły  taki z kry rąbanej na rzece. Dzisiaj to brzmi niewiarygodnie ale zimą bywało często po -30 st.C wiec kra była na pół metra gruba i chłopi siekierami ją rąbali, zwozili furmanką do ziemianek  i to były wówczas na wsiach chłodnie cało roczne. 

Dobry rzeźnik a gotowanie na jachcie

w tamtym czasie, taki co potrafił zrobić dobrej kiełbaski, uwędzić boczuś, szyneczkę i schabik, to nie był zwykły rzemieślnik, to był Pan Rzeźnik. Jeszcze dzisiaj pamiętam zapach i smak tamtych wędlin i te wszystkie degustacje w trakcie robienia wyrobów masarskich na rejs. Tajemnicą Poliszynela było to, skąd Pan Rzeźnik miał niezbędne przyprawy do wędlin, żeby miały smak. Przyprawy za dewizy a dewiz kraj nie miał więc w sklepach tylko ocet i sól na półkach a u rzeźnika puste haki jak w szatni w upalne lato.

W takich okolicznościach Rejsy Chorwacja kursy żeglarskie, został kukiem dyżurnym nie jednego rejsu a Pan Rzeźnik został jednogłośnie wybrany honorowym członkiem klub żeglarskiego. To od Pana Rzeźnika, Żeglarz Morski podpatrywał sztukę masarsko - wędliniarską i uczył się, jak konserwować wyroby mięsne aby długo zachowywały świeżość i swoje walory smakowe. 

Zamierzam zdradzić Wam kochani żeglarze, kilka starych przepisów na to. 

 

 

 

Zrazy

Przygotować słoiki Wecka lub twisty, dla załogi 8 - 10 osobowej o pojemności 1 litra ( jeden słoik na jeden posiłek !!!)

Mięso wołowe ( ca 100 g na osobę ) pokroić w plastry w poprzek włókien

Rozbić zrazy tłuczkiem do mięsa ( zębatym )

Posolić w miarę

Usmażyć na patelni lub w rondlu

Upakować w słoiku ( słoikach )

Zalać roztopionym smalcem tak, aby mięso było przykryte

Zamknąć słoiki i pasteryzować w piekarniku ( zalecane trzy razy pod rząd )

Gulasz

Mięso wieprzowe z łopatki pokrajać w kostkę i obsmażyć na mocno rozgrzanym tłuszczu.

Na tej samej patelni, bezpośrednio po obsmażeniu mięsa, podsmażyć cebulę pokrajaną w półkrążki.

Cebulę podlać wodą, dodać nieco papryki, soli do smaku, sosem tym zalać mięso w wekach

Słoje zamknąć i gotować jak schab*.

Gulasz przed użyciem wyjąć ze słojów i podprawić mąką lub śmietaną z mąką, zagotować.

Schab w weku

Schab odciąć od kości, pokrajać w poprzeczne płaty.

Kawałki obsmażyć na rozgrzanej patelni, lekko osolić, oprószyć kminkiem.

Do pozostałego na patelni tłuszczu dodać wody, zagotować i sosem tym zalać ułożone w wekach kawałki obsmażonego schabu.

Słoje zamknąć i opakowania 1-litrowe gotować 1godz. i 40 min.

Następnego dnia gotowanie powtórzyć.

Smaczne i pozywne gotowanie na jachcie to gwarancja dobrych nastrojow wsrod zalogi
przedłużone przechowywanie warzyw i owoców - podac recepte na długie rejsy ocean
blokada kuchenki
wypalaj pozniej zamykaj,'
 jak robic zakupy\kto gotuje wachty
co kupowac gdzie i kiedy
poznac gusty diety preferencje załogi
kazdy gotóje dla wszystkich i robi zakupy do swojego dania
................................................
Jeśli zdecydujesz się na samodzielne przygotowywanie posiłków, zachowaj prostotę! Ponieważ gotowanie na jachcie niesie za sobą kilka innych wyzwań niż gotowanie w domu, spędzaj jak najmniej czasu w kuchni -szkoda wakacji. Przygotuj ryby, makarony, miej pod ręką kilka konserw w naszych jachtach są grile ,dzięki czemu można szybko grillować smaczny posiłek na łodzi! Jednym z prostych przepisów, które możesz łatwo przygotować na łodzi, jest spaghetti z krewetkami i czosnkiem!

 DO POBRANIA  

 PŁATNOŚCI     

 SZKOLENIA ŻEGLARSKIE 

 SZKOLENIA  MOTOROWODNE

 GALERIA  

 POŁĄCZENIA LOTNICZE i 

 AUTOKAROWE 

 POLITYKA PRYWATNOŚCI  

 POGODA W CHORWACJI 

 POLITYKA COOCIS 

 BLOG  

 FAQ 

KONTAKT DO ORGANIZATORA:

 

ANDREAS GRAZ   

tel : +49 1727841870 

e- mail: info@graz-web.de 

REJSY MORSKIE

REJSY CHORWACJA 

NASZ JACHT

KURSY ŻEGLARSKIE

REZERWACJA I KONTAKT

BAZA WIEDZY

DO POBRANIA

PŁATNOŚCI

SZKOLENIA ŻEGLARSKIE

SZKOLENIA MOTOROWODNE

GALERIA

POŁĄCZENIA LOTNICZE i

AUTOKAROWE

POLITYKA PRYWATNOŚCI

POGODA W CHORWACJI

POLITYKA COOCIS

BLOG

FAQ